Smaki i kolory raju tydzień na Majorce

Smaki i kolory raju – tydzień na Majorce to za mało!

Istnieją miejsca w których zapomina się o całym świecie i po prostu cieszy chwilą. Zwłaszcza jak towarzyszą Ci przy tym świetni ludzie. Tak było na Majorce.

Mamy swoją zasadę, a raczej ona nas. Kupujemy bilety i dopiero planujemy całą resztę. To pierwsza okazja na której warto zaoszczędzić. Bilety Ryanair z Modlina na Majorkę kupiliśmy dużo wcześniej w cenie 400 zł za osobę w dwie strony. Dopiero potem znaleźliśmy hotel z pokojem na 9 piętrze i widokiem na Palma de Mallorca. Hotel niestety był w gorszym stanie niż na zdjęciach ale zapłaciliśmy za niego 500 zł ( 2 os. 7 dni ) ze śniadaniami. Trudno więc wybrzydzać. Zwłaszcza, że tylko tam spaliśmy.

Smaki i kolory raju tydzień na Majorce

Smaki i kolory raju tydzień na Majorce

 

Kiedy dolecieliśmy na lotnisko w Palma de Mallorca było już koło północy. Przed wyjściem czekał już nasz znajomy Tomek, który mieszkał tam już od pół roku i studiował. Wytłumaczył jak mamy dojechać do hotelu, a jak do jego mieszkania, wymieniliśmy się telefonami i ruszyliśmy do El Arenal. W drodze mijaliśmy mnóstwo klubów ze striptizem i pijanych Niemców z wurstami w łapach. Potem było tylko więcej pijanych Niemców, Holendrów, trochę Hiszpanów i nareszcie nasz Hotel. Nie udałoby nam się zasnąć bo byliśmy bardzo podekscytowani więc wyszliśmy na piwko do baru. Pierwsze co zauważyliśmy – drinki pije się z wiadra . Z normalnego plastikowego wiadra. Wkładasz tam długą słomkę i doisz. Nie mam pojęcia skąd ten zwyczaj ale podejrzewam o spisek Niemców 🙂

Po dniu poznawania i zwiedzania okolicy pojechaliśmy do naszego znajomego na zapoznanie reszty ekipy. Łącznie zebrała się grupa 7 osób. Okazało się, że nadajemy na tych samych falach i świetnie się dogadujemy. Czego chcieć więcej?! Tego samego wieczoru wybraliśmy się w okolice Katedry w Palmie na spotkanie uczestników programu Erasmus. Wspaniała sprawa! Poznaliśmy dużo ludzi z całego świata i świetnie spędziliśmy czas plącząc się wąskimi ulicami miasta. Impreza skończyła się w Marinie– imprezowej części Majorki.

Następny dzień z wiadomych przyczyn spędziliśmy odpoczywając na plaży pod samą Katedrą. Zaskoczyło nas to, że plaża w centrum miasta jest pusta! Pod naszym hotelem nie dało się stopy włożyć między turystów a tu proszę! Wolność i swoboda.

Niestety nie zwiedziliśmy całej Majorki ale za to intensywnie penetrowaliśmy Palmę. Od rana do wieczora błądziliśmy po jej malowniczych uliczkach, podziwialiśmy kolorowe budynki, kwieciste balkony albo słuchaliśmy Hiszpańskiej muzyki przy kawie. Można zatracić się na Placa De Malloca które tętni życiem w trakcie sezonu, podobnie jak okolice Katedry La Seu, którą pracowici Hiszpanie budowali niewiele ponad 400 lat.

 

Smaki i kolory raju tydzień na Majorce

1 (218)

 

Smaki Majorki 

Kuchnia Majorki, jak i reszty wysp należących do archipelagu Balearów, jest typową kuchnią śródziemnomorską. Oczywiście warto spróbować przeróżnych tapas od muli z papryką po kuleczki z mięsa krabowego. Pan amb oli czyli tost z oliwą i pastą pomidorową albo bagietka z pyszną Serrano świetnie sprawdzają się na śniadania.

Ze względu na to, że w naszej okolicy wypoczywali w większości Niemcy, ceny w okolicznych knajpkach oraz marketach były kilkukrotnie wyższe niż w lokalnych sklepach nawet w centrum Palmy! Zwracajcie na to uwagę ponieważ nam udało się znaleźć dwie przecznice od naszego hotelu knajpkę, w której relaksowali się głównie lokalsi. Nie tylko ceny były niższe ale i nikt nie tańczył w gaciach nad naszym stolikiem. Byliśmy tam częstymi gośćmi a smaku tamtych Tapas oraz Sangrii nie zapomnimy do końca życia. Znajdźcie również targ z lokalnymi owocami, chyba nie musimy nikomu udowadniać, że owoce w naszych marketach nie mają nic wspólnego z tymi zerwanymi przed paroma godzinami z sadu skąpanego w słońcu. a Ceny też są kuszące, kilogram owoców wahał się pomiędzy 1,5 a 2 Euro.

 

Smaki i kolory raju tydzień na Majorce

Smaki i kolory raju tydzień na Majorce

Smaki i kolory raju tydzień na Majorce

 

W samej Palmie nie ma większego problemu ze znalezieniem taniego marketu typu Lidl. Poszukiwanie restauracji dobrej i niedrogiej również nie powinno sprawić większych kłopotów. Nam udało się zjeść poniżej 5 euro lokalne tapas czy chociażby pyszne Burgery. W Hiszpanii popularne są knajpy typu All You Can Eat, w cenie 10 euro za osobę możesz jeść ile chcesz w określonych godzinach. My trafiliśmy na Japońską restaurację tego typu i była na prawdę rewelacyjna. Byliśmy tam 2 razy i wyszliśmy z zaokrąglonymi brzuchami! Urzekła nas różnorodnością dań takich jak sushi, ryby, owoce morza, sałatki owocowe, desery oraz lody. Nie sposób się nie najeść…

Niewątpliwie najpiękniejszą plażą w okolicy Palmy jest Illetes. Dotrzemy na nią autobusem linii 3. Podróż z centrum Palmy nie powinna zająć dłużej niż 30 minut, a koszt przejazdu to 1,5 Euro, czyli jak na większości tras na Majorce. Plaża jest bardzo popularna i nie ma się czemu dziwić. Doskonały dojazd, pełna infrastruktura turystyczna, czysta plaża oraz panorama Palmy. Warto się tam wybrać tym bardziej, że po drodze znajduje się najciekawsza atrakcja Majorki, przynajmniej takie jest zadnie Marcina 😉 a mianowicie doskonałe miejsce do cliff jumpingu. Znajdziemy tam dwa klify, jeden wysokości 12 metrów, a drugi około 20 metrów. Amatorom takich sportów polecamy to miejsce. Jest stosunkowo bezpieczne gdy morze jest spokojne. Pamiętajcie żeby nie skakać do wody przy dużych falach, ponieważ wspinaczka po mokrych skałach jest już dużym wyzwaniem, a co dopiero, wtedy kiedy rzuca nas na nie wzburzone morze. Jadąc tam zarezerwujcie sobie trochę więcej czasu… Marcinowi skok z 20 metrów zajął około godziny 😉 a raczej decyzja czy w ogóle skakać. Za to z mniejszą już nie było problemów!  Wrażenia są nie z tej Ziemi, obiecujemy! W informacjach poniżej umieściłam dokładne współrzędne tego miejsca.

 

Smaki i kolory raju tydzień na Majorce

Smaki i kolory raju tydzień na Majorce

 

Niestety czujemy ogromny niedosyt po powrocie z Balearów więc na 100% wrócimy na rajską wyspę, a może uda się odwiedzić również Minorkę i Ibizę. Więc jeśli szukacie miejsca na wypad ze znajomymi to zdecydowanie polecamy Wam Majorkę!! 🙂

„Mallorca, extasy and motion, oh oh oh
That’s Mallorca
Mallorca, give me your devotion, oh oh oh
That’s Mallorca”

39°32’43.5″N 2°37’11.2″E – Jump from the cliff!!

  • Pingback: 10 porad jak jeść bez luksusów – Wolves On Road()

  • „Ze względu na to, że w naszej okolicy wypoczywali w większości Niemcy” – szczerze mówiąc tak można scharakteryzować całą wyspę 😉 najwięcej tam Niemców właśnie

    • Takie odnieśliśmy wrażenie 😉 szkoda ze mało Hiszpanów mowi po angielsku, a na Majorce głownie po niemiecku sie można dogadać. Szkoda że tyle juz z tego języka zapomniałam bo tam by się bardzo przydał 😉

      • no, ja niestety wyglądam bardziej na Niemkę niż na Hiszpankę i nawet jak próbowałam coś tam mówić swoim łamanym hiszpańskim, to odpowiadali mi po niemiecku 😛