Listopad jest przyjemny – Cypr cz.2

Po raz kolejny udało nam się wyjechać nie wydając fortuny i zobaczyć przepiękne miejsca. Zdecydowanie warto było odwiedzić Cypr jesienią.
Bilety do Larnaki kupiliśmy w bardzo dobrej cenie (informacje na dole) ok 3 miesięcy wcześniej. Na miejscu byliśmy z samego rana więc mieliśmy cały dzień dla siebie. Przed przyjazdem zarezerwowaliśmy online samochód. Niestety oferta wynajmu samochodu na lotnisku ni jak miała się do oferty kiedy rezerwowaliśmy przez internet. Na miejscu okazało się, że musimy zapłacić ubezpieczenie, które wcześniej nie było konieczne. No dobra… przecież nie może nam to popsuć wyjazdu więc staraliśmy się jak najszybciej o tym zapomnieć 😉
Zatrzymaliśmy się w miejscowości Emba w dystrykcie Pafos. Dojechaliśmy do hotelu,  zostawiliśmy bagaże i pojechaliśmy do centrum miasta żeby przywitać się z morzem. To pierwsze co zawsze robimy z powodu czystej tęsknoty za tym widokiem. W mieście część restauracji i sklepów było już zamkniętych, bo turystów również nie ma zbyt wielu w listopadzie. Mogliśmy więc chodzić swobodnie ulicami i nie przeciskać się między turystami i podejrzeć codzienne życie mieszkańców. Jak się później okazało – Pafos było chyba najładniejszym z miast po greckiej stronie Cypru.

DCIM100MEDIA

img_3007

Pierwszego dnia mieliśmy 24 stopnie i stwierdziliśmy, że pojedziemy w najodleglejsze miejsca na wyspie. Odwiedziliśmy więc Cape Greco położone w południowo-wschodniej części wyspy oraz stolicę dwóch Państw – Nikozję.
Cape Greco wyglądało oszałamiająco. Piękne klify i widok wzburzonego morza robił ogromne wrażenie. Zeszliśmy je z każdej strony i stwierdzamy, że zdecydowanie warto tam pojechać. W lato można  skakać ze skał, które do małych nie należą więc i większy fun 😉 . Marcin bardzo żałował, że nie może skorzystać z tej opcji. Na Majorce zaliczył skok z 20 metrów i liczy, że pobije ten wynik.  Na Cape Greko możecie dostać się pieszo, rowerami, samochodem lub buggy które można wypożyczyć w pobliskiej miejscowości Ayia Napa.

 

img_3012

IMG_2988

 

W Ayia Napa dostępna jest długa i podobno najładniejsza piaszczysta plaża na Cyprze. Trudno się nie zgodzić bo biały piasek w połączeniu z błękitną wodą to połączenie idealne.  Ukrainka którą poznaliśmy na tej plaży mieszkała na Cyprze już od parunastu lat i przyznała, że w sezonie są tu tłumy ludzi i nie jest tak przyjemnie. My tego nie doświadczyliśmy i mogliśmy oddać się błogiemu lenistwu.
Trochę zawodu sprawiła nam Nikozja. Nie należy do czystych miast z ciekawą architekturą i w prawdzie mówiąc nie czuliśmy się tam dobrze.  Najciekawszą atrakcją była granica zwana „zieloną strefą” która przebiega przez środek miasta.  Strzeżona przez umundurowanych celników / policję z karabinami nie wyglądała za przyjaźnie. Nie wiem dlaczego ale wszyscy wydawali nam się spięci a koło południa zaroiło się od dzieciaków, które korzystały z dłuższej przerwy w barach grając w gry. Bardzo rozbawiło nas też co mieszkańcy robią z ulotkami.  To że wyrzucają je na ulicę to pal licho ale po cholerę drą tą na 50 mniejszych kawałków i rzucają pod nogi to nie mamy pojęcia…

 

DCIM100MEDIA

Trochę faktów:

Dzieje wyspy sięgają jeszcze wczesnej starożytności, kiedy była zamieszkiwana przez Egipcjan. Przed naszą erą władcy cały czas się zmieniali, kolejno byli nimi Grecy, Fenicjanie, a nawet Persowie. Pod koniec XII wieku Cypr został zdobyty przez krzyżowców i przeobrażony w Królestwo Cypryjskie. Po latach wojen i walk o władzę nas wyspą w XX wieku zaczęły się rozmowy pomiędzy Turcją, Grecją jak i Wielka Brytanią. Do tej pory znajdują się tam liczne bazy wojskowe sił Wielkiej Brytanii. Aktualnie wyspa podzielona jest między Greków i Turków, którzy nie żyją w przyjacielskich stosunkach.

DCIM100MEDIA

 

DCIM100MEDIA

Półwysep Akamas był dla nas jednak największą atrakcją. Znajduje się w północno- zachodnim krańcu Cypru i jest obszarem zachowanym w nienaruszonym stanie z różnorodnością gatunków roślin i zwierząt. To raj dla ludzi lubiących aktywne spędzanie czasu. Można wypożyczyć rower, wybrać się na safari, wspinaczki, skoki z klifów i jeszcze trochę by się znalazło. Znajdziecie tam parę ładnych plaż jak Lara Beach. Piaszczysta plaża która znana jest z żółwi Caretta składających tam jaja.
Najlepszym punktem na naszej mapie była Błękitna Laguna która również znajduje się w  Akamas. To miejsce, które zdecydowanie warto zobaczyć i skorzystać z jego uroków. W sumie to nawet nie można tego odmówić 🙂 Brzeg jest bardzo płytki i można dojść dosyć daleko od plaży. Dzieci na bank będą zachwycone, a dodatkową atrakcją jest snurkowanie w tym miejscu.  W sezonie jest tam bardzo tłoczno od statków z turystami i tych, którzy jak my, zdecydowali się na pieszą wędrówkę. W listopadzie wygląda to inaczej, bo na szlaku nie ma wielu ludzi. Minęliśmy może 5 osób i 2 rowerzystów.  Dzięki temu cała plaża była dla nas na wyłączność! Spędziliśmy tam kilka ładnych godzin. Mieliśmy w planach pojechać tam po raz kolejny ale rano okazało się, że pogoda ostatniego dnia nie dopisała. To był jedyny dzień kiedy niebo było zachmurzone.
Do Blue Lagoon można dotrzeć na 3 sposoby. Z portu Latchi możemy popłynąć łodzią za 20 euro, wybrać się na bardzo przyjemny spacer albo z wycieczką Safari co kosztowało 5 euro w jedną stronę. Nie chcieliśmy wydawać kasy więc zainteresowaliśmy się iść o własnych nogach.  Pewien Grek powiedział nam, że to 1,5h marszu. Pakujemy plecak i w drogę. Dotarliśmy na miejsce w 45 min., a droga była bardzo przyjemna i przez większość czasu towarzyszyły nam kozy. Do tej pory nie wiem jak one włażą w tak dziwne miejsca i jak wracają ale wychodzi im to genialnie.

 

DCIM100MEDIA

IMG_1520

Po drodze na Lagunę poszliśmy zobaczyć łaźnie Afrodyty. Według greckiej legendy było to ulubione miejsce kąpieli Bogini i tam właśnie, spotkała ukochanego Adonisa.  Wygląda to całkiem przyjemnie. Zwłaszcza na myśl, że faktycznie przyjemnie byłoby wziąć tam prysznic 🙂 Niestety jest to zabronione ale nie powstrzymuje to wszystkich i turyści bardzo chętnie wchodzą do wody.
Warto też wybrać się do jednej z Archeologicznych części Pafos. Wpadliśmy tam niestety 30 min przed zamknięciem więc musieliśmy się streszczać. Na szczęście szybko chodzimy,  więc udało nam się wszystko zobaczyć 🙂 Fakt, że możesz chodzić pośród budowli wzniesionych jeszcze przed naszą erą jest bardzo ekscytujący. Przede wszystkim zastanawiałam się jak oni robili takie ładne mozaiki i jak budowali te domy. Naprawdę fajnie było to zobaczyć.  Bilet wstępu kosztują  tylko 4,5 euro.

IMG_3177

Kolejnego dnia wybraliśmy się w Góry Troodos w poszukiwaniu winiarni. Udało nam się znaleźć jedną czynną, w której nikogo nie zastaliśmy, za to sklep był cały czas otwarty ale niestety również „porzucony”. Szkoda bo liczyłam, że dowiem się czekoś ciekawego o Cypryjskich winach które są jednym z głównych źródeł dochodu mieszkańców. Warto spróbować  Commandarii, którą można kupić również w Polsce. Spodobała nam się też wódka na bazie winogron.
W poszukiwaniu bardziej gościnnej winiarni pojechaliśmy wyżej w góry. I cóż…. tak nas wyprowadziłam, że do tej pory nie wiemy jak udało nam się wjechać z powrotem….Trafiliśmy na  ogromne wzniesienia z bardzo wąską drogą. Nie mieliśmy gdzie zawrócić i zjeżdżaliśmy co raz niżej. W końcu znaleźliśmy odpowiednie miejsce i dzięki umiejętnościom Marcina wróciliśmy z powrotem.Wynajęliśmy Nissana Note który okazał się niezawodnym i wręcz zaskakująco wytrzymałym autem 🙂 Gorące tarcze samochodu musiałby się przestudzić więc z bijącymi sercami poszliśmy się przejść po małym ale bardzo urokliwym Omodos.

3

 IMG_3188

Korzystamy z mapy Citymap2go. Niestety na Cyprze drogi są różne ale oznaczone w taki samo sposób. To nie dziwne, że nagle skończy Ci się asfalt i wskoczysz na lekki off-road 😉 W aplikacji ściągacie mapę miasta do którego się wybieracie i możecie korzystać z niej offline. Dodatkowo macie możliwość zaznaczenia miejsc do których chcecie się udać, więc apka jest bardzo wygodna.  Sprawdziła nam się i w Barcelonie i na Cyprze więc polecamy Wam na wyjazdy 😉
W drodze powrotnej zjechaliśmy z autostrady do miejsca narodzin pięknej Afrodyty – Pétra toú Romíou. Według legendy ten, kto znajdzie tam kamień w kształcie serca spotka miłość swojego życia.  No cóż, może legenda i jest ciekawa, ale samo miejsce nie zrobiło na nas dobrego wrażenia. Kamienista plaża w dodatku poza sezonem nie jest sprzątana za często.
Przed wyjazdem, warto poszperać w internecie w  poszukiwaniu miejsc, które nie zostały opisane w przewodnikach. Często zatrzymywaliśmy się po drodze i wysiadaliśmy z samochodu żeby po prostu się przejść. Znaleźliśmy między innymi wrak statku, dzikie plaże, klify czy  kościółki długą historią.

 

4

IMG_1567

 GRANT
Co warto zjeść?

No właśnie. Wiedziałam jak wygląda tam kuchnia ale liczyłam, że będę mogła jeść świeże krewetki. Niestety. Mimo, że jest to wyspa, nie znajdziemy tam dużo ryb i owoców morza. Jest to mieszanka kuchni greckiej i brytyjskiej. Jest więc bardzo dużo mięcha i frytek. W drodze możemy za to zatrzymać się i zerwać świeże owoce 🙂
Spróbowałam Kleftico o którym wcześniej czytałam. Pycha! flagowe danie Cypryjczyków które naprawdę warto zjeść i zrobić przyjemność kubkom smakowym. Główny jego składnik stanowi jagnięcina. Mięso pieczone jest we własnym sosie w tradycyjnym piecu nazywanym ofton.
Jedliśmy też Souvla. To popularne cypryjskie danie sporządzane z dużych kawałków mięsa, pieczonych na długim szpikulcu nad węglem. Tradycyjnie do souvla wykorzystuje się karkówkę i łopatkę jagnięcą lub wieprzową, a całość opieka się na cypryjskim grillu zwanym foukou.
Smakosze kawy mogą spróbować jej wydania Cypryjskiego. Przygotowywana jest w ten sam sposób co Turecka „mała czarna” więc jeśli ktoś już próbował, Cypryjska nie zaskoczy Was nowym smakiem.

JEDZENIE 1

DCIM100MEDIA

kaawa

W tydzień udało się nam przejechać 1400 km. Zwiedziliśmy wszystkie miejsca, które chcieliśmy zobaczyć co na pewno byłoby nieosiągalne bez samochodu. Jesteśmy zadowoleni, że wykorzystaliśmy ten czas w świetny sposób 🙂

Informacje pomocnicze:
Bilety:

Za 2 osoby i dodatkowy bagaż 32 kg zapłaciliśmy 704 zł w dwie strony.
Bagaż to koszt 168 zł.

Nocleg:

Hotel **** – Pokój z aneksem kuchennym dla 2 osób – 500 zł / 7 dni

Wynajem samochodu:<h/5>

290 zł + 628 zł ubezpieczenia. W tym były już opłaty lotniskowe, pełen bak ( zwracaliśmy pusty).
Stacje czynne od Pon. do Sb ale w większości można płacić kartą przy dystrybutorze.
Benzyna – 1,17 euro/ litr

  • pięknie!!! szkoda tylko tej zamkniętej winiarni 🙂

    • Winiarnia była otwarta, tylko ludzi w niej nie było 🙂

  • Od razu zrobiło mi się cieplej po przeczytaniu tego posta i obejrzeniu zdjęć 🙂 Super pomysł aby odwiedzić Cypr poza sezonem. Te same piękne widoki bez tłumów turystów.

    • Oj zdecydowanie polecamy 🙂 zupełnie inne odczucia

  • Hej,

    brakuje mi informacji na temat tego ile orientacyjnie wydaliście na miejscu – jedzenie, zakupy, czy wracaliście co noc do swojego hotelu i mieliście jedną bazę wypadową? Dobrym pomysłem na zwiedzanie wysp jest wynajęcie samochodu/skuterka (albo jego kupienie w bardziej normalnych krajach niż europejskie) i przemieszczanie od miejsca do miejsca.

    Co do aplikacji to przydaje się po prostu GoogleMaps + dobra mapa drukowana, wydana nie dalej niż rok – dwa lata temu. Poza Europą może być ciężko ze znalezieniem naprawdę świeżej mapy, ale zwykle się da. Dzięki GoogleMaps można na oko ocenić czy droga jest przejezdna, a ponieważ zdjęcia są co jakiś czas odświeżane to często są na niej nowe odcinki, których brak na mapie. Ja w taki sposób zjechałem m.in. Laos. Mapa papierowa też jest potrzebna, bo a. nie zawsze jest prąd i zasięg b. warto skonsultować wysokość trasy i wzniesienia, bo może się okazać, że nie każdy motocykl/samochód da radę (to już tak na bardziej hardcorowe wyjazdy uwaga).

    • Cały wyjazd wyszedł nas 3200 zł za 2 osoby na tydzień. W tym loty, mieszkanie (stała baza wypadowa ok. 550 zł za 2 os. tydzień ), samochód na tydzień, paliwo, jedzenie i cała reszta. Nie ukrywam, ze samochód był najdroższy.
      Co do mapy to zgadzam się, że mapa papierowa nie ma sobie równych 🙂

  • Cypr jest piękny, to prawda. Mi rownież w zeszłym roku udało się go odwiedzić… Jednak zobaczyłam tylko tą połowę Cypru od strony Pafos. Może kolejnym razem Larnaka? Dzięki!

    • Warto zobaczyć Cape Greco Blue Lagoon 🙂 Okolice Pafos są i tak najładniejsze jeśli chodzi o turystyczne miasta.

  • Pingback: Jak odłożyć pieniądze na podróże – Wolves On-Road()