Kocham Cię ale Cię nie lubię

„Kocham Cię ale Cię nie lubię” – Ratuj związek kto chce!

Jesień to pora, w której rzadko wyjeżdżamy, a nasz czas wykorzystujemy na nadrobienie lektury i nowości muzycznych. Tak właśnie w nasze ręce wpadła ostatnio nowa płyta Agnieszki Chylińskiej „Forever Child”. Niesamowity ładunek emocjonalny zawarty w tekstach to opowieść o kryzysach doświadczonego związku. Mimo, że przyzwyczailiśmy Was do treści podróżniczej, od dawna chodzi mi po głowie coś jeszcze, a mianowicie temat związków i mimo, że jedno z drugim na pierwszy rzut oka nie idzie w parze – dla mnie to dwa bardzo ważne tematy które są ze sobą powiązane. Nasze małe wyjazdy zaczynały się właśnie od kryzysów w związku. Razem zawsze gdzieś uciekaliśmy mimo, że atmosfera potrafiła być napięta, jechaliśmy gdziekolwiek żeby tylko zmienić otoczenie, uporać się z problem we dwójkę i nie mieć drogi ucieczki. Takie wyjazdy nigdy nas nie zawodziły i zawsze udawało nam się dojść do porozumienia wracając na właściwe tory.

Wolves On The Road to nie tylko blog o podróżach. Razem cały czas jesteśmy w drodze i nie ważne czy robimy krok do przodu czy przemierzamy tysiąc kilometrów samochodem. Spędziliśmy ze sobą jedną trzecią naszego życia i znamy się jak łyse konie, a jednocześnie w każdej nowej sytuacji poznajemy siebie na nowo. Cały czas się potykamy i popełniamy błędy, które trzeba naprawić. Dlatego sami często szukamy podpowiedzi, zrozumienia i powodów. Nie raz w każdym związku pojawia się chwila nieuwagi i nagle stoicie na zakręcie. Są dwie opcje: poddać się albo walczyć.

Ile razy musiałam tłumaczyć mojemu mężowi, że wspólne oglądanie meczu w domu nie jest formą randki jak wyjście do kina czy na kolację we dwoje. Ile razy rozmawialiśmy na temat jak mamy pozbyć się rutyny, znów o siebie dbać i kochać. Nie ma związków doskonałych. Często słyszymy, że razem tworzymy taką idealną parę. Nie ma idealnych par. Za naszymi drzwiami też czasem słuchać krzyki, płacz, a czasem nawet ciszę trwającą zbyt długo. Najważniejsze jest jednak to, że chcemy i staramy się poprawić to co przestało działać jak powinno i czy oby na pewno wciąż się widzimy, a nie jedynie mijamy. Więc jeśli ktoś uważa, że wiążąc się z kimś, będzie wszystko tak samo wyglądało przez resztę lat to zejdźcie na ziemie. Ale jeśli się kochacie to nawet te „rysy na ramionach” są bliznami z historią. Waszą historią, która ma swoją cenę, a za miłość płaci się właśnie w ten sposób. Emocjami, sobą, radością i łzami.

 

Kocham Cię ale Cię nie lubię
Barcelona / Fot. Katarzyna Wolnik-Vera

 

Kiedy pierwszy raz przesłuchałam płyty Agnieszki Chylińskiej miałam ciarki, bo to co na niej znalazłam cholernie do mnie przemawiało. Nie ma tam tanich ballad o szczęśliwej miłości ( nareszcie! ) tylko to o czym mówi się zdecydowanie mniej. Trochę jakby ktoś otworzył drzwi do prawdy i opowiedział o drugiej stronie bycia razem. Sama autorka mówiąc o płycie powiedziała coś, co zmotywowało mnie do podjęcia tego tematu: „Podchodzą do mnie na ulicy kobiety i mówią, że one też są Królową Łez”. W jednym momencie pomyślałam, że płyta o dość przybijającej treści bije właśnie rekordy sprzedaży, to jeszcze bardzo duża część kobiet utożsamia z bohaterką tekstów! Sama autorka otwarcie mówi, że teksty są pisane jej życiem, o tym, że poświęciła się rodzinie, karierze i o zmaganiach z kryzysem. Wniosek z tego taki, że nasze problemy nie różnią się tak bardzo od siebie.

Wszyscy popełniamy te same błędy, a brak komunikacji je pogłębia. Mimo wszystko, to kobiety mówią więcej. Według badań kobiety o wiele lepiej radzą sobie w sytuacjach w których dosięga je załamanie nerwowe lub kryzys. Wiemy gdzie i jak szukać pomocy i próbujemy to robić, znacznie częściej podejmujemy działania w przeciwieństwie do mężczyzn wyznających zasadę „Przeszkadzam, wolę się usunąć”. Silniejsza płeć o wiele rzadziej wybierze pomoc i wierzy, że samemu również można rozwiązać problem ale finalnie robią niewiele. Prawda jest niestety taka, że to zazwyczaj kobiety wyprowadzają na prostą z problemów sercowych i mimo, że już nie raz Twoja dziewczyna czy żona obiecała sobie, że nie wyciągnie pierwsza ręki ( kolejny raz ) robimy to. W pełni świadome, że mężczyzna po prostu nie wie co robić. My nadal wierzymy, że przyjdzie dzień w którym to On przyjdzie i powie wszystko jak należy aby Was uratować. Na tą chwilę, to my kobiety trzymamy w rękach koło ratunkowe, bo gdyby nie to – nikt by się nie uratował.

 

Rozpal / Agnieszka Chylińska

„Zacznijmy żyć,
Choćby od dziś,
Niech nam świat zazdrości,
Tej miłości”

 

  • Uśmiechnęłam się. Po pierwsze bo podróże w naszej relacji też są ważnym czynnikiem, szczególnie zmiany perspektyw. Pewne rzeczy przestają być ważne, inne nabierają kolorów. Głebiej oddychamy, priorytety się klarują. Po drugie, że za zakniętymi drzwiami większość par jest… taka sama. Ma łyz, ma śmiech, ma jedzenie, pomysły, problemy. Nie ma co idealizować, tylko wziąć się do pracy. Przynajmniej w mojej opinii – warto sięgnąć wspólnie PoWolność w Związku 🙂

    • Wolves On The Road

      Dokładnie 🙂 Miałam już dosyć czytania 10 cudownych rad na udany związek.

  • Qursantka

    Piękne. Naprawdę 🙂 Piękne i mądre.

    • Wolves On The Road

      Dziękuję! 🙂