Jak zaoszczędzić pieniądze w podróży cz. II – Pierwszy raz z Blablacar

Mamy coś ekstra! Coś co sprawdziliśmy na własnej skórze i teraz strasznie chcemy się tym z Wami podzielić. Nie dość, że dzięki temu poznacie nowych ludzi to jeszcze zwróci Wam się kasa za paliwo albo zarobicie na wypasioną pizzę na trasie! 😉 Jesteście ciekawi? To skrolujcie niżej!

Pamiętacie jak pisaliśmy Wam post o tym jak odłożyć kasę na wyjazdy cz. I? Temat nie jest dla nas wyczerpany i cały czas szukamy pomysłów na to aby podróżowanie było jeszcze tańsze i wcale nie zaszkodzi jak dostarczy dodatkowych atrakcji. Tym razem wzięliśmy pod lupę Blablacar.

Jak zaoszczędzić pieniądze w podróży cz. II

Tuż przed drugim urlopem wypadł nam spory wydatek, który mógł pomieszać nam nasze plany i zamiast wygrzewania kości w gorącej Chorwacji grzalibyśmy się farelką w przyczepie gdzieś w Polsce.  Koszty wyjazdu nigdy nie maleją…. zawsze rosną ale cały szkopuł w tym aby je obniżyć 😉 Wtedy przypomniałam sobie o Blablacar którego reklamy biły do mnie z internetowych przeglądarek ale nigdy nie mieliśmy potrzeby z tego korzystać, aż do dnia przed wyjazdem.

Marcina nie musiałam długo namawiać chyba przez widmo jakie nad nami wisiało, więc szybko odpaliłam stronę Blablacar, zalogowałam się bez większych problemów i uzupełniłam wymagane informacje. Następnie oznaczyłam miasta przez jakie będziemy jechać do Chorwacji z przystankiem w mieście Bled w Słowenii. Zaskoczyło mnie jak szybki był odzew! W ciągu paru godzin mieliśmy już pełen „pokład”!

Oczywiście podstawowym pytaniem w wypadku takiego podróżowania jest „Czy nie trafię na dziwaka?”. Jako kierowcy nie mieliśmy zbyt dużych obaw. W drugą stronę pewnie byłoby inaczej, bo czulibyśmy się może mniej swojo ale nam trafiło się 7 sympatycznych osób, z czego para którą odbieraliśmy w Wiedniu została z nami na trzy dni, bo świetnie się razem bawiliśmy, a innym razem zostaliśmy zaproszenie do Mołdawii 🙂

fot

 

Dzięki Blabla Car udało nam się zaoszczędzić ok 600 zł! Szczerze mówiąc nie spodziewaliśmy się aż takiego efektu ale podsumujmy plusy i wady, choć plusy ciężko przyćmić minusami.

Plusy

  •  Kasa!
  •  Nowe znajomości
  •  Brak nudy w drodze, bo zawsze znajdzie się temat do rozmów, więc jeśli trafisz kogoś fajnego na pewno droga minie Wam szybciej.
  •  Dowiesz się gdzie pojechać i jakie miejsce zobaczyć, bo często pasażerowie wracają do domu. Zapytaj się ich gdzie warto odbić i co zobaczyć. Często te informacje są niezastąpionym źródłem atrakcji 😉
  • Dostajesz powiadomienia o nowych pasażerach przez sms
  • Korzystając z tej opcji zapłacisz często dużo taniej niż za bilet na pociąg
  • Okazja do podszkolenia angielskiego jeśli oczywiście będzie okazja 😉

To duży plus ze względu na brak internetu za granicą. Dostajesz informację z jakiego punktu do jakiego chce się dostać pasażer, ile ma lat oraz datę i godzinę o której planowany jest odjazd. Najcenniejszy jest jednak numer telefonu do tej drugiej osoby, który dostaniesz w smsie jedynie kiedy zarezerwuje przejazd.

 

Minusy

  • Możesz trafić na Pana który będzie się modlił za Ciebie przez całą drogę  – Historia Daniela poznanego w trakcie podróż, który trafił raz na bardzo wierzącego katolika, który po informacji, że Daniel nie jest praktykujący, modlił się za niego całą pozostałą drogę 😀
  • Za granicą ciężko skontaktować się z niektórymi pasażerami i dogadanie miejsca spotkania – jeśli ktoś wyśle Ci zapytanie to dostaniesz smsa z informacja w której nie ma numeru telefonu. Wtedy wypadałoby znaleźć wifi i próbować dogadać się z pasażerem. Żadko jednak bywa, że w tym samym czasie odpisze. Nie marnowaliśmy na to czasu i najzwyczajniej kiedy nie mieliśmy możliwości odpowiedzieć albo dogadać się z osoba po 2 stronie ruszaliśmy dalej.
  • Odbieranie pasażerów zabiera trochę czasu – Zjechanie z autostrady i dojazd do miejsca spotkania bywa czasochłonne. Dodatkowo samo spotkanie się z pasażerami potrafi się przedłużyć bo nie można się znaleźć mimo wszystko.

Blabla Car sam ustawia stawki za przejazd ale możesz je zmieniać. Są jednak pułapy których przekroczyć nie możesz czyli minimalna i maksymalna stawka za przebyte kilometry. Pasażerowie płacą podczas przejazdu i z góry wiedzą na jaki koszt mają się przygotować. Nie ma co ukrywać. Jest to jeden z najtańszych sposobów na podróżowanie i zazwyczaj masz pare opcji do wyboru. Logują się tam ludzie z całej Europy, więc nie ważne gdzie jesteś, możesz albo znaleźć transport do domu albo do innego miasta.

Ciesze się, że w końcu udało mi się przekonać Marcina do tego aby zabierać w trasę towarzystwo właśnie przez te wszystkie plusy, które według mnie miażdżą wady. Na pewno podczas kolejnej wyprawy znów skorzystamy z tej opcji, a Wy? Korzystaliście już z opcji Blablacar? Jeśli tak to koniecznie dajcie znać jak podoba Wam się ten pomysł i jakie macie historie, a wiemy, że bywają zabawne!

Do usłyszenia!

  • miesiąc temu zaczelismy korzystac z blabla najpierw jako pasażerowie (juz skutki towarzysko-kulturalne pierwsze podróży rozwaliły mnie na kawałki), potem jako kierowcy i teraz mi żal, że tak późno zaczelismy. ale przyznam, że w kontekśce wyjazdow urlopowych, tez za granice, o bla bla nie myslałam, nie przyszło mi to do głowy. więc, tego – dzięks. 😉

    • Wolves On The Road

      Polecamy się! 😉 My też żałujemy, że tak późno zaczęliśmy korzystać z blablacar. Ostatnio poznaliśmy świetnych ludzi i super historie podróżnicze. Następny wyjazd również chcemy zorganizować w ten sam sposób 🙂